FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj     
Katastrofa / W pobliżu wraku...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lost Strona Główna :: Południowa część
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Selena
Nowy
Nowy



Dołączył: 09 Cze 2009
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:00, 27 Cze 2009    Temat postu:

Tak, jasne ignorujcie mnie. Zapytaj się kogoś o coś to ci odpowie. Postanowiłam zapamiętać kogo unikać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tamara
Post Blaster
Post Blaster



Dołączył: 27 Lis 2006
Posty: 931
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:03, 27 Cze 2009    Temat postu:

-No i dobra, mamy go z głowy. Dzięki za pomoc.- uśmiechnąłem się do Frances.
Zwróciłem uwagę na bardzo młodą dziewczynę, która chodziła za gościem, który chciał strzelić rentgena walizkom.
-Hej!- zawołałem za nią...


Ostatnio zmieniony przez Tamara dnia Nie 17:13, 28 Cze 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Selena
Nowy
Nowy



Dołączył: 09 Cze 2009
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:31, 27 Cze 2009    Temat postu:

Usłyszałam wołanie za plecami. Odwróciłam się by sprawdzić kto woła chociaż marne były szansy, że to było do mnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tamara
Post Blaster
Post Blaster



Dołączył: 27 Lis 2006
Posty: 931
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 9:00, 28 Cze 2009    Temat postu:

Pomachałem ręką do dziewczyny, która albo nie dosłyszała i się upewniała, albo wolała trzymać się od nas z daleka...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Selena
Nowy
Nowy



Dołączył: 09 Cze 2009
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:13, 28 Cze 2009    Temat postu:

To chyba było do mnie. Podeszłam tam.
- Mnie pan woła?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tamara
Post Blaster
Post Blaster



Dołączył: 27 Lis 2006
Posty: 931
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:03, 28 Cze 2009    Temat postu:

-Tak, ciebie. Nie chodź tam, w środku nie jest przyjemnie, to nie miejsce dla tak młodej kobiety. Poza tym, nie jest tam bezpiecznie. Jestem Derick...- wyciągnąłem ku niej rękę, którą delikatnie obróciłem aby wewnętrzna strona była jak najbardziej na wierzchu, dając jej do zrozumienia poprzez komunikację niewerbalną, że nie mam złych zamiarów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Selena
Nowy
Nowy



Dołączył: 09 Cze 2009
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:13, 28 Cze 2009    Temat postu:

- Jestem Selena.- powiedziałam podając mu rękę. Przyjrzałam się mężczyźnie. Wyglądał trochę strasznie.- Chyba na całej wyspie nie jest przyjemnie, ale jednak wolałabym nie oglądać.... zwłok.- ostatnie słowo wyszeptałam i ciarki przebiegły mnie po plecach.

Ostatnio zmieniony przez Selena dnia Nie 18:58, 26 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NieKumam
Master of Game
Master of Game



Dołączył: 27 Lis 2006
Posty: 1002
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Konoha-Gakure

PostWysłany: Nie 20:55, 28 Cze 2009    Temat postu:

No jasna cholera, ona nie oddycha.
Spokojnie. Masaż serca. Tak, chyba to powinno się zrobić. W końcu jeszcze przed chwilą stała, więc pewnie jest jeszcze szansa. Tylko jak sie to robiło? Pamiętam tylko jedno przed czym mnie kiedys przestrzegano: nie brać się za masaż, jeżeli nie wie sie jak...
Niewiele myśląć zrobiłem najmądrzejszą rzecz jaka mi przyszła do głowy:
- Hej!!! Czy ktoś tutaj zna się na pierwszej pomocy!? - krzyknąłem w nicość oczekując rychłej odpowiedzi
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gnat
Master of Game
Master of Game



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:35, 29 Cze 2009    Temat postu:

-Daruj sobie, zmarła kilkanaście minut temu, właśnie szedłem po jej zwłoki, rzucił starszy facet, po czym odciągnął ją z plaży.

Ostatnio zmieniony przez Gnat dnia Pon 16:26, 29 Cze 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gnat
Master of Game
Master of Game



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:13, 30 Cze 2009    Temat postu:

Fajna sprawa, jeden facet wodę rozdawał w takich bukłakach. Teraz latynoska
jest w zasięgu mojego wzroku, swojska laseczka nie. A fakt, pewnie leży.
-Hej, Margie, wezmę tę dziewczynę., rzucam w stronę brunetki
i zabieram się do nawadniania dziewczyny.
Znad ciała Samanthy Harvey zauważa zmierzającego wyraźnie w kierunku Margaritty Josha.
-No tak, to ja stąd uciekam, nie będę się pedałem zajmował, a twarzyczkę ma w grymas bólu i niezadowolenia skręconą, szepczę sobie.
-Okej, Margie, ja uciekam do dżungli, poszperać trochę. Do zobaczenia, wrócę przed północą, uśmiecham się i odchodząc składam dłoń w telefon z antenką, a usta wydają bezgłośne 'call me'.
Chyba się zaśmiała.


Ostatnio zmieniony przez Gnat dnia Wto 11:02, 14 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mat
Administrator
Administrator



Dołączył: 27 Maj 2006
Posty: 1442
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: 70 cm od monitora :P

PostWysłany: Wto 21:35, 30 Cze 2009    Temat postu:

Podszedłem do brunetki z ciekawym dekoltem - w końcu coś porządnego - pomyslałem.
-Ile chcesz za trochę wody? - zapytałem lekko spragniony unosząc brwi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sagitta
Kooles
Kooles



Dołączył: 09 Gru 2006
Posty: 581
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:41, 01 Lip 2009    Temat postu:

Uśmiechnęłam się szeroko do mężczyzny. Zabawny jest... Powtórzyłam jego gest i skinęłam dosadnie głową. Zapatrzyłam się trochę. Może jednak się pomyliłam co do niego? A nie ważne, pewnie i tak go już nie zobaczę. No może w śmigłowcu ewakuacyjnym.
Kurde kiedy ten koleś podszedł? Rzeczywiście słuch mi nawala. Zmierzyłam jego ciało zatrzymując nieznacznie wzrok na klacie i ciuchach. Nadziany. Posłałam mu ironiczny uśmiech i odparłam:
- to zależy ile możesz dać - nie ważne, że nie mam wody. Co zaszkodzi pobawić się nim? Widać, że wie co kręci światem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mat
Administrator
Administrator



Dołączył: 27 Maj 2006
Posty: 1442
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: 70 cm od monitora :P

PostWysłany: Sob 22:25, 04 Lip 2009    Temat postu:

-Nie lubię takich gierek - odpowiedzialem szybko lekko poirytowany - 100 dolarów, 200, tyle ile dałaś za silikon czy ile tam chcesz, stać mnie na wszystko - nie cierpię niekonkretnych odpowiedzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sagitta
Kooles
Kooles



Dołączył: 09 Gru 2006
Posty: 581
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:33, 06 Lip 2009    Temat postu:

Nadziany dzieciak. To chyba najlepsze określenie. Uśmiechnęłam się do siebie. Nawet ten smarkacz nie zdaje sobie sprawy jak bardzo jest typowy w moim otoczeniu. Może być panem wśród rozwrzeszczanych, naćpanych nastolatków, ale nie w tej chwili, nie ze mną...
- trzysta i moja walizka. - powiedziałam krótko i rzeczowo. Skoro nie lubisz się bawić to zagramy inaczej. Niechcący ramiączko z mało kompletnej sukienki zjechało mi z ramienia. Potem poprawie. Niech moje ciało nadal na niego działa. I tak tego nie dostanie....


Ostatnio zmieniony przez Sagitta dnia Pon 11:34, 06 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aileen
Jeden z najlepszych
Jeden z najlepszych



Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 1781
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 9:41, 09 Lip 2009    Temat postu:

Cholera jasna, psia krew!
Psia krew to się zaraz poleje, jak to bydle ze mnie nie zejdzie.
O ile zdołałem się zorientować w sytuacji, gdy coś wielkiego i włochatego rzuciło się na mnie, skapitulowałem i pozwoliłem by raz przejechało swoim językiem po mojej twarzy.
Żeby nie mieć siły, by zwierzaka z siebie zrzucić...
-Ej, bestyjko - zacząłem ni to rozbawiony, ni to zirytowany - Zlazł!
Stanowczo wskazałem palcem miejsce tuż obok na piasku, ale pies jedynie pomrugał oczami niezrozumiale.
Ostatkiem sił zrzuciłem go z siebie i otarłem twarz skrawkiem podkoszulka.
-Czego chcesz? - mruknąłem. Nigdy nie miałem podejścia do zwierząt. - Idź się pobaw. Biegnij do właściciela. Cokolwiek!
Powierciłem się przez chwilę w miejscu i przybrałem wygodniejszą pozycję, dając zwierzakowi twardo do zrozumienia, że nie mam ochoty się stąd ruszać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Lost Strona Główna :: Południowa część Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Następny
Strona 11 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
     Lost: No to żeśmy sie zgubili =P - Gimczerolandia     
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group   c3s Theme © Zarron Media
Regulamin